''Czerwony Baron'' w Chełmcach - widowisko historyczne
Chełmce - podkaliska wieś parafialna w gminie Opatówek, zdawała się dotąd leżeć na uboczu wielkiej historii.Dopiero odkrycie Macieja Kowalczyka, prezesa Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego i autora książki "Czerwony Baron w Ostrowie. Preludium legendy..." ukazało, iż przed prawie wiekiem w niewielkich Chełmcach rozgrywały się wydarzenia, dzięki którym miejscowość ta z pewnością zasługuje na uwagę historyków. Tuż po wybuchu I wojny światowej, 2 sierpnia 1914 roku do Chełmc przybył bowiem na czele zwiadu pruskich ułanów podporucznik Manfred von Richthofen (1892-1918). Ten młody oficer niebawem został najlepszym pilotem z czasów I wojny światowej, znanym powszechnie jako "Czerwony Baron", stając się legendą już za życia. I choć zginął on przed osiągnięciem 26. roku życia, jest dziś jednym z symboli lotnictwa, wzbudzając duże zainteresowanie na całym świecie.
Chełmce, leżące w 1914 roku na terytorium zaboru rosyjskiego, stały się więc celem pierwszej wojennej misji późniejszego słynnego asa przestworzy - legendarnego "Czerwonego Barona". Jego pobyt w Chełmcach przez przeszło 90 lat był jednakże zapomniany. Wprawdzie przebieg swojej pierwszej wojennej misji Manfred von Richthofen opisał dokładnie w wydanych drukiem już w 1917 roku wspomnieniach, jednakże nazwa miejscowości, do której dotarł rankiem 2 sierpnia 1914 roku z upływem czasu zatarła się w jego pamięci i zanotował on ją jako "Kielcze".
W konsekwencji przez przeszło 90 lat biografom "Czerwonego Barona" nie udało się odnaleźć zagadkowych "Kielcz" (niektórzy mylnie utożsamiali je nawet z Kielcami w województwie świętokrzyskim). Lokalizacji "Kielcz" dokonał dopiero w bieżącym roku wspomniany już Maciej Kowalczyk, prezes Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego, odkrywca aktu zgonu "Czerwonego Barona" i autor książki o ostrowskich wątkach w jego biografii pt. "Czerwony Baron w Ostrowie. Preludium legendy...".
Przybywszy do Chełmc rankiem 2 sierpnia 1914 roku na czele oddziału ułanów, Manfred von Richthofen pozostawał w tej wsi przez tydzień, wykonując ważną misję zwiadowczą. W jej trakcie zamknął on na dwa dni na kościelnej wieży miejscowego kapłana rzymskokatolickiego, którym był ksiądz Józef Połatyński, administrujący w latach 1906-1920 parafią w Chełmcach, w zastępstwie proboszcza, księdza Wojciecha Owczarka (obecnie sługi bożego). W Chełmcach doszło również do pierwszego wojennego kontaktu "Czerwonego Barona" z nieprzyjacielem (oddziałem kozaków), co skłoniło go do powrotu do ostrowskiego garnizonu.
Chcąc przybliżyć zapomniane wydarzenia, jakie rozegrały się w Chełmcach w pierwszym tygodniu sierpnia 1914 roku, gdy we wsi przebywał "Czerwony Baron", Ostrowskie Towarzystwo Genealogiczne oraz Ostrowska Grupa Rekonstrukcji Historycznej zorganizowały w dniu 1 sierpnia 2010 roku przed tamtejszym kościołem widowisko historyczne: "Czerwony Baron w Chełmcach - pierwsza wojenna misja".
Na uroczystość tą złożyły się: rekonstrukcja pierwszej wojennej misji "Czerwonego Barona" w Chełmcach w wykonaniu członków Ostrowskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej; oraz prezentacja książki Macieja Kowalczyka "Czerwony Baron w Ostrowie. Preludium legendy..." Patronat medialny nad widowiskiem objęły: "Radio Centrum" oraz "Fakty Ostrowskie".
Uroczystość - zorganizowana pod Honorowym Patronatem Wójta Gminy Opatówek Sebastiana Wardęckiego i z błogosławieństwem Kustosza Sanktuarium w Chełmcach księdza prałata Józefa Kwiatkowskiego - rozpoczęła się o godz. 13:00 i zgromadziła na placu przed kościołem kilkaset widzów. Oprócz mieszkańców parafii rzymskokatolickiej w Chełmcach na widowisko przybyli liczni goście z terenu powiatów: kaliskiego (wśród nich uczestnicy rajdu rowerowego do Chełmc, zorganizowanego przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Opatówku) oraz ostrowskiego (wśród nich licznie reprezentowani byli członkowie Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego wraz z rodzinami). Całą uroczystość poprowadził Maciej Kowalczyk (prezes Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego).
W imieniu Wójta Gminy Opatówek wszystkich przybyłych powitał Sekretarz Gminy Opatówek, Krzysztof Dziedzic. Jak stwierdził on w swoim wystąpieniu: "Niesamowita pasja Macieja Kowalczyka sprawiła, że Chełmce odżywają tamtymi latami. Wracamy do historii, do przeszłości. I tak jak preludium Czerwonego Barona było tutaj, to mam nadzieję, że jest to też preludium do dalszej współpracy z ostrowskimi rekonstruktorami".
Rekonstrukcja zorganizowana została przez członków Ostrowskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej pod przewodnictwem prezesa tej organizacji - Bartosza Lisiaka. Około 20 rekonstruktorów, wcielających się w role żołnierzy pruskich, rosyjskich oraz ludności cywilnej zamieszkującej przed wiekiem Chełmce, odtworzyło krok po kroku przebieg pierwszej wojennej misji "Czerwonego Barona": od wkroczenia do wsi, poprzez aresztowanie księdza Józefa Połatyńskiego, rekwizycje żywności u mieszkańców Chełmc, obserwowanie okolicy i wysyłanie meldunków do ostrowskiego garnizonu, aż po zaskoczenie pruskich ułanów przez oddział carskich kozaków, a następnie wycofanie się Richthofena i jego towarzyszy z powrotem do garnizonu w Ostrowie. Uzupełnieniem była widowiskowa rekonstrukcja jednej z potyczek toczonych w 1914 roku w regionie kaliskim (na ówczesnym pograniczu niemiecko-rosyjskim) pomiędzy żołnierzami 155. Pułku Piechoty Pruskiej a oddziałem kozackim. Liczne wybuchy i strzały, połączone z brawurową symulacją walk wywarły na widzach znaczne wrażenie i zostały nagrodzone rzęsistymi brawami.
Podsumowaniem rekonstrukcji było zaprezentowanie przez Macieja Kowalczyka jego drogi do ustalenia, iż Chełmce były miejscem pierwszej wojennej misji "Czerwonego Barona". Szczegółowy opis, wyjaśniający tę kwestię, znajduje się we wspomnianej książce "Czerwony Baron w Ostrowie. Preludium legendy...". Publikację tę - jak i okolicznościową pocztówkę - można było nabyć w trakcie widowiska.
Gdy opadły emocje i bitewny żar, kustosz Sanktuarium w Chełmcach, ksiądz prałat Józef Kwiatkowski zaprosił wszystkich zebranych do odwiedzenia wraz z nim tej świątyni, w której czczony jest słynący łaskami obraz Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości. Z zaproszenia tego skorzystało wielu uczestników uroczystości, zwłaszcza pochodzący spoza parafii Chełmce. Nie tylko samo widowisko historyczne, lecz również strawa duchowa w tamtejszym Sanktuarium znamionowały więc uroczystość, która odbyła się w Chełmcach w dniu 1 sierpnia br.
Przez swój pobyt w Chełmcach ze swoją pierwszą wojenną misją "Czerwony Baron" stał się częścią dziejów tej wsi. Przypomniała o tym rekonstrukcja w dniu 1 sierpnia, pierwsze tego typu widowisko historyczne w gminie Opatówek, które ze względu na rozmach i spektakularne walki było z pewnością dużym przeżyciem dla jego uczestników.
Galerie: